No cóż… Flaga na naszym szkolnym maszcie (obok na zdjęciu) przepasana czarną wstążką to widok niecodzienny i niemiły. Poniżej zdjęcie naszych uczniów z minami lekko nieswoimi na tym dziwnym apelu, który odbył się 27 października o godzinie 11.00. Samobójstwo młodej gimnazjalistki z Gdańska, która nie wytrzymała psychicznie znęcania się nad nią przez "kolegów" z klasy było dziś szeroko komentowane. To taka dziwna sprawa, w której powiedziano już niby wszystko, ale tak naprawdę nie powinno się o tym przestać mówić. Czasem jednak mówienie przerywa cisza, bo… aż brak słów. I w taką ciszę weszliśmy dzisiaj wszyscy podczas tego apelu. Okazało się bowiem, że uczymy się na lekcjach o Oświęcimiu, oglądamy "Pianistę" i czasem płaczemy, wzdychając jednocześnie z ulgą, że to na szczęście historia i nas ominęło. A tymczasem historia poniżania człowieka nie zakończyła się, dzieje się tu i teraz, na oczach wszystkich, tak jakby człowiek od tamtych czasów się nie zmienił. Teraz "modny" jest patriotyzm, a tu się okazuje, że powinniśmy chyba raczej uczyć się normalnego człowieczeństwa. To jego brak spowodował, że mamy czarny dzień dla uczniów, czarny dzień dla całego szkolnictwa. Ech…

Odpowiedzi: 0 Zostawić komentarz ?