Wywiad z plastykiem p. Sapkowskim z okazji Dnia Kobiet (marzec 1993).

Przeprowadziły redaktorki gazetki szkolnej „Oczko”: Karolina Puklińska i Kinga Wachol

OCZKO: Czy lubi pan kobiety?

P. SAPKOWSKI: Oczywiście, że lubię kobiety; to zupełnie naturalne, że mężczyźni lubią płeć piękną. Uważam, że kobiety w historii sztuki i literatury wielokrotnie służyły malarzom, pisarzom i rzeźbiarzom jako natchnienie w ich twórczości – są bohaterkami ich obrazów, poematów i rzeźb. Przede wszystkim jednak – życie bez kobiet byłoby niemożliwe.

OCZKO: Jakie kobiety podobają się Panu? Jakie cechy ceni Pan u nich najbardziej?

P. SAPKOWSKI: W zależności od wieku podobają mi się inne kobiety. Na początku najpiękniejszą kobietą była dla mnie mama; kiedy zacząłem chodzić do szkoły – pani nauczycielka. Później była koleżanka z ławki, następnie koleżanka z innego roku na studiach, potem żona, teraz córki, a będą jeszcze wnuczki… Według mnie nie ma na świecie brzydkich kobiet. Wszystkie są piękne, w każdej jest coś ciekawego. Bez bliższego poznania nie można stwierdzić nic więcej. Oprócz cech zewnętrznych cenię u nich inteligencję i wiedzę.

OCZKO: Czego Pan nie lubi u kobiet?

P. SAPKOWSKI: Zaniedbania, braku inteligencji, braków w wykształceniu.

OCZKO: Pański ideał kobiety to…

P. SAPKOWSKI: No, na pewno żona! Trudno powiedzieć… Nie mam określonego ideału kobiety. Wszystkie są piękne, interesujące. Na przestrzeni lat zmienia się wzór kobiety.

OCZKO: Co sądzi Pan o dziewczynach z naszej szkoły?

P. SAPKOWSKI: Z punktu widzenia nauczyciela dziewczęta są inne, niż za moich czasów. Teraz częściej rozrabiają, są bardziej męskie. Za mało w nich kobiecości. Nie noszą już, tak dziewczęcych przecież – kitek z kokardami, „końskich ogonów”, warkoczy, haftowanych kołnierzyków… Ale mimo tego są śliczne i mają zadatki na prawdziwe kobiety.