Wspomnienia Heleny Pilimon (inicjatorki budowy naszej szkoły)
Nominację na wicedyrektora SP nr 8 i pełnomocnika do spraw budowy szkoły nr 21 otrzymałam we wrześniu 1985 roku. Pierwsze kroki skierowałam na budowę. Zobaczyłam wśród chwastów wylane fundamenty, a wokół błoto i błoto, które towarzyszyło do końca budowy. Otrzymałam projekt przyszłej szkoły i z udziałem Męża zapoznałam się z nim. Brałam udział w spotkaniach i naradach nadzoru szkoły. Przy pomocy kierownika budowy i inspektora nadzoru nanosiłam zmiany w projekcie szkoły (np. w segmencie A na l piętrze z holu powstała obecna sala muzyczna, w kuchni został zlikwidowany piec węglowy). W planie nie było nagłośnienia szkoły. Przy pomocy fachowca od radiofonizacji, pobłażliwości i przychylności Inspektora Oświaty K. Burghardta (chodziło o dodatkowe finanse) nagłośnienie zostało zaprojektowane i w późniejszym czasie wykonane.
Był marzec 1989 rok. Budowa szkoły dobiegała końca, sprzęt i pomoce naukowe wciąż napływały. W maju 1989 roku udałam się na rozmowę z Inspektorem Oświaty, w trakcie której złożyłam rezygnację z funkcji pełnomocnika do spraw budowy szkoły. Pan Inspektor, z oporami, po kilku dniach przyjął moją rezygnację, pod warunkiem wskazania następcy godnego stanowiska dyrektora nowej szkoły. Następcą wskazanym przeze mnie była p. Urszula Łaszczewska. Ona też została pierwszą dyrektorką SP 21.
Z przyjemnością dziś wspominam, że pierwszymi nauczycielami, którzy jeszcze w trakcie trwania budowy zgłosili swój akces do nowej szkoły i chcieli ze mną współpracować byli: Pan Tadeusz Walczowski – obecny [opis z 1999 r.] Kurator Oświaty i Wychowania, p. Adam Lachowicz – późniejszy Dyrektor SP 21 w Gorzowie Wlkp., p. Zofia Filipczyk, p. Z. Pintal, p. Z. Żak, p. W. Biały, a także obecna Dyrektor SP 21 p. Ewa Józefowicz.
Wspomnienia Dyrektor ZSO nr 11 Ewy Józefowicz
W sierpniu 1989 roku szkoła wyglądała z zewnątrz bardzo okazale i estetycznie. To, co zobaczyłam wewnątrz było jeszcze terenem budowy: gruz w każdym pomieszczeniu, zachlapane farbą okna, jednym słowem doskonałe pole do popisu dla świeżo upieczonych, ambitnych pracowników. Pierwsze prace były dużo mniej ambitne. Pani dyrektor, urzędująca w miejscu, gdzie dziś jest mieszkanie woźnego, przywitała mnie pytaniem: „A gdzie twój strój roboczy?”. Moje zdziwienie było tak wielkie, że nie próbowałam się usprawiedliwiać. Po załatwieniu formalności, związanych z przyjęciem do pracy, przydzielono mi salę lekcyjną… do posprzątania i przygotowania na przyjęcie pierwszych uczniów. Czasu niewiele, a w szkole mnóstwo pracy. Zwiedzając budynek, zapytałam pana, który mnie oprowadzał, skąd tu tyle osób do sprzątania. Odpowiedział spokojnie, że to nauczyciele, którzy będą uczyli w tej szkole.
Małgorzata Dreczka, pracownik biblioteki [do 2001 r.]
W połowie sierpnia weszłam do pustego pomieszczenia, wraz ze swoim współpracownikiem Tomkiem Oziewiczem. Mieliśmy przed sobą „czarną robotę”, czyli sprzątanie od sufitu po podłogę. Z księgozbiorem zaczynaliśmy prawie od zera. W niewielką część książek zaopatrzyła nas Wojewódzka Biblioteka Pedagogiczna. Trzeba przypomnieć, iż był to czas kiedy sklepy świeciły pustkami, księgarnie również. Dzień po dniu „polowaliśmy” na książki, wybraliśmy się nawet do Poznania. Od roku 1990 najdłużej pracuję z Ireną Szulc [p. Dreczka pracowała w szkole do 2001 roku].
Biblioteka, to w szkole takie miejsce, gdzie można znaleźć wyciszenie od gwaru szkolnego korytarza, porozmawiać na każdy temat i dobrze się tu czuć. Zawsze jest grupa dzieci, która spędza u nas prawie każdą przerwę . Rysując wizję biblioteki starałam się, by nie wyglądała ona jak gabinet lekcyjny lecz była miejscem przytulnym i ciepłym, w którym każdy znajdzie swoje miejsce.
Warto też wspomnieć o dowodach sympatii od tzw. „rodzynków”, z którymi nauczyciele miewali czasem kłopoty. Osoby te przychodząc do nas potrafiły być grzeczne, ułożone i pokazać się raczej z dobrej strony. Teraz wielu z nich już jako absolwenci kłania się na ulicy i jest to bardzo sympatyczne.
Krzysztof Krawczykowski, pracownik administracji
Pracę w Szkole Podstawowej nr 21 rozpocząłem 1 września 1989 roku, jako pracownik obsługi. Funkcję Dyrektora pełniła wówczas pani Urszula Łaszczewska. Po rozpoczęciu roku szkolnego wszyscy, począwszy od dyrektora, nauczycieli, pracowników administracji obsługi oraz uczniów, wzięli się ostro do pracy. Współpraca
między uczniami, a nauczycielami oraz pracownikami układała się dobrze. Uczniowie pomagali bardzo dużo, między innymi skręcali ławki, ustawiali meble oraz pomagali przy porządkowaniu terenu wokół szkoły, jak i w samej szkole. Rotacja nauczycieli w tej dziesięcioletniej historii szkoły była bardzo duża i niewielu ich od początku istnienia szkoły pozostało.
Odpowiedzi: 0 Zostawić komentarz ?